Wyjaśniam primaaprilisowy wpis

2015-04-02 14.01.18

 

Opowieść, którą zamieściłam wczoraj wpis primaaprilisowy, nie jest do końca zgodna z prawdą. Wprawdzie odbyliśmy kila godzin konwersacji, chwała przynajmniej za to, że koledzy zaczęli ze sobą rozmawiać, jednak dyskusje przeważnie kończyły się pyskówką. Nauczycielka nie wytrzymała nerwowo, więc ucięła nam lekcje konwersacji już po trzech dniach;(

A co do podstępu… hm, nie jestem aż tak szalona, żeby spodziewać się rozwiązania ciąży w terminie:) Dlatego zapisałam się na ten kurs z odrobinę większym wyprzedzeniem niż spodziewana data przyjścia na świat mojego dziciątka;) )

Do napisania.

Katarzyna Sikora

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *