Wydawca chce przeczytać Seryjnego!

 

2013-06-25 11.37.29

 

Godzinę, z okładem, temu dostałam maila z wydawnictwa. Pani redaktor chce przeczytać „Seryjnego fotografa”!

To oczywiście nie oznacza, że zostanę wydana, ale dla mnie to już bardzo wiele.

– Wydawca chce przeczytać moją powieść:) – powtarzam sobie jak mantrę.

W oku kręci się łza szczęścia.

A świat się do mnie uśmiecha.

Trzymaj kciuki, proszę!:)

 

Do napisania.

Kasia

 

13 myśli nt. „Wydawca chce przeczytać Seryjnego!”

  1. Macieju,

    Dziękuję!:)

    A ja śpieszę donieść, że mam już Twoja powieść! Jeszcze się nie zbrałam za lekturę, ale mam. Wdycham zapach farby drukarskiej i czekam na ucztę:)
    Miłego dnia
    Kasia

  2. Kasiu!
    Emocje przed Tobą nie lada. Będziesz w najbliższym czasie jak na szpilkach, a w takich warunkach trudno się skupić i o wypadek łatwo. Uważaj więc na siebie.

    Ekscytacja wielka, słuszna i zrozumiała, ale może dlatego właśnie lepiej wstrzymaj się z lekturą Zamku…
    Jeszcze Ci się nie spodoba.
    😉

    Pozdrawiam ciepło
    i wracam do trzymania knykciów.

  3. Jak już wspomniałam, twój pisarski sukces to tylko sprawa czasu! Trzymam kciuki za ciebie. I za siebie też:) Pozdrawiam. PS. Urocze to twoje miasteczko!

  4. Danka,

    Od jedenastej nadzieja mnie nie opuszcza. Marzę i wymyślam kolejne scenariusze. Rozlewam kawę, wpadam na stoły i głośno słucham muzy. I doczekać się nie mogę opinii:)

    Nyon, faktycznie jest śliczne, latem nie chce się stąd nigdzie ruszać, chyba że dla higieny, żeby zmienić środowisko.

    Ściskam mocno.
    Kasia

  5. Nie wiem, czy moja odpowiedź dotarła na Twoją skrzynkę, więc napiszę tylko (teraz już mogę, bo jesteś na najlepszej drodze do wydania własnej książki – pewien etap masz więc już za sobą), że ostatnio dotarła do mnie jaskrawa w swej wyrazistości prawda, że nie wystarczy trafić w profil wydawnictwa, trzeba jeszcze trafić w profil czytelnika!

    A to jest dopiero, kurczę, sztuka! 😀

    Pozdrawiam ciepło i serdeczno!

    Kciuki ciągle zaciśnięte. Pracuję przez to wolniej, ale myślę, że szef się nie zorientuje…
    Maciek

  6. Macieju,

    Tak, wiadomość dotarła. Przepraszam za zwłokę w odpowiedzi. Na niczym się nie mogłam skupić wczoraj, ale dzisiaj czuję znaczną poprawę, więc nadrobię:)

    Zgadza się najważniejszy jest czytelnik.

    I bardzo jestem ciekawa czy czytelnikowi spodobałby się szwajcarski kryminał. Szwedzkie już są, ale szwajcarskiego jeszcze nie było. Gdyby udało się to wydać, przetarłabym nowy szlak w historii:)
    Na rynku pojawiło by się coś czego jeszcze nie było:) Z drugiej strony zastanawiam się… Być może z jakiegoś istotnego powodu nie było;)

    Miłego dnia.
    Kasia

  7. Ja osobiscie nie rozumiem w zaden sposob tych roznych mod. Jezeli powiesc mi sie podoba, to jest mi totalnie wszystko jedno czy akcja sie toczy w Kopenhadze, Tuliszkowie czy Nowym Yorku! Swiat zwariowal!!!!

  8. Mira,
    A może, tak jak mówił Zodiak, to że rzecz się dzieje w Genewie dla tamtego wydawcy to był tylko pretekst. Bo za dużo było w tym tekście do poprawienia… eh, sama już nie wiem.
    Ale nic trzeba czekać, niech się stanie, co ma się stać;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *