Trzecia powieść. Kolejnych 1700 słów.

_1230496

Rozpędziłam się i piszę. Mam silną motywację i to nie tylko wewnętrzną… ale też, tę ważniejszą – z zewnątrz!:D

Wczoraj pochwaliłam się, że piszę trzecią powieść i od tamtej chwili trzyma za mnie kciuki kilkanaście osób. Ba, dostałam też na prywatną skrzynkę sześć listów od obcych mi dotąd ludzi, zachęcają mnie do pracy i bardzo chciałabym, żeby ze mną zostali przez kolejne pół roku.

Tyle sobie dałam na napisanie powieści, przynajmniej na pierwszy draft.

Jest czwartek 13 lutego 2014, godzina 19.49, moja powieść liczy sobie (po kilku ostrych cięciach) 3789 słów. Więcej już dzisiaj nie dam rady napisać. Muszę dać odpocząć oczom.

Do napisania.

Kasia

PS. Stephen King pisze 2000 słów dziennie. Więc tymi swoimi 1700 wyprzedziłam mojego guru. Już tłumaczę dlaczego: w języku angielskim na słowo przypada 5 słów, w polskim 6,6 co oznacza, że wyrobiłam około 130 procent normy;D

4 myśli nt. „Trzecia powieść. Kolejnych 1700 słów.”

  1. Podoba mi się twój blog i cieszę się, że na niego trafiłam. Borykam się z tym samym problemem: uporczywe szukanie wydawcy. To dobra rzecz poczytać o innej kobiecie, która szczerze pisze o tym wszystkim:) Pozdrawiam serdecznie

    1. Danko,

      Witam Cię serdecznie!
      Trzymam kciuki!
      Mam nadzieję, że jakiś odważny wydawca zechcę Cię wydać. Bardzo proszę daj znać, jak będziesz miała jakiekolwiek wieści.
      Pozdrawiam ciepło.
      Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *