Świat jest pełen magii

2016-04-07 14.44.26

 

Dostałam wczoraj odpowiedź od wydawcy w sprawie Kochanka żywego i martwego jednocześnie. Wciąż nie mogę ochłonąć. Wydawca chciał obyczaju, dostał, jak się okazało, bajkę dla dorosłych.

Zgadzam się, że pierwszą scenę należałoby podwiarygodnić, żeby czytelnik uwierzył w „miłość od pierwszego wejrzenia”, tylko, że ciąg dalszy wydał się Pani redaktor równie nieprawdopodobny. Polska emigrantka zaczyna robić błyskotliwą karierę w Szwajcarii. Na mojej skórze pojawiła się gęsia skórka. Czy to faktycznie aż tak nieprawdopodobne?!

Przecież to moja kariera i własne doświadczenia, od błędów i wpadek, po glorię zwycięstwa. To co przydarzyło się bohaterce, zdarzyło się na prawdę. Kinga Borek to ja dwadzieścia lat temu. Dlaczego to wydaje się niemożliwe?

Jeszcze nie wiem jak podwiarygodnić tę historię. Wciąż nie mogę ochłonąć po wczorajszej recenzji.

Jednak prawdę powiedziawszy to chyba faktycznie miała być bajka dla dorosłych, taka trochę jak Sodoma Marcina Wolskiego. Lektura Sodomy stała się dla mnie źródłem inspiracji. Uwolnić się, zaszaleć i sięgnąć do sił nadprzyrodzonych, bo one istnieją.

Na co najlepszym dowodem był dzisiejszy list od koleżanki. Zapytała mnie o losy Kochanka. Skąd mogła wiedzieć, że wczoraj dostałam kosza od wydawcy. Nie mogła, przyznałam się do tego listu wyłącznie mężowi. A jednak wiedziała. Świat jest pełen magii 🙂

Do napisania.

Kasia

11 myśli nt. „Świat jest pełen magii”

  1. Ponoć są na tym świecie rzeczy, o którym nie śniło się filozofom. I życie często bywa bardziej nieprawdopodobne niż literatura. Dlaczego o tym nie wie ta pani redaktor?

  2. Haniu,

    Nie wiem dlaczego nie wie. A może jednak wie, tylko mnie, autorkę, poniosło? To już pewnie temat na panelową dyskusję, na razie „liżę rany” i zastanawiam się, co począć z dziełem po rekonwalescencji;)

    Ściskam Cię mocno.
    Kasia

    1. Nie poddawać się i wysłać do kolejnego wydawcy. Wydawnictwa drukujące bajki dla dorosłych też istnieją 🙂 Tak jak czytelnicy, którzy takich bajek poszukują.

      1. Kornelia,

        Tak właśnie uczyniłam. O tym już jutro. Ale zamiast się męczyć nad poprawkami posłałam kolejnemu wydawcy. Sam się prosił. Napisał do mnie maila w sprawie Seryjnego i przy okazji zapytał o nową powieść. Posłałam z zapowiedzią, że to „bajka” dla dorosłych. Dam znać, co z tego będzie. Ależ jestem podniecona! Jutro opowiem. Na razie lecę zająć się komunijnymi gośćmi.

        Pozdrówka, kochana.

  3. Kasiu,
    ja też Cię ściskam i utulam. Odchwaszcz ze dwie grządki, najlepiej ramię w ramię z tym pięknym młodym Włochem, złap dystans – i do przodu. 🙂

    1. Haniu,

      Odchwaściłam. Pięknie teraz jest. Włoch kilka metrów dalej, wyrywał krzaki, tłumaczył mi się z każdego swojego kroku. Zastanawiam się czasem, czy on mnie lubi, czy się mnie boi;) <3

  4. Podpytaj wydawcę, jakie szanse ma książka po poprawkach. Chodzi o to, żebyś nie siedziała na darmo tygodnia, czy dłużej. Jeśli odpiszą, że szanse wzrosną, do – powiedzmy – 50%, to siadaj i poprawiaj. Jeśli się nie określą, szukaj dalej. Po wydaniu 10 książek juz nie będziesz musiała słuchać marudzenia wydawcy 🙂

    1. Zodiaku,

      O, świetny pomysł. Nie wpadłam na to. Dziękuję. Zaraz zapytam i mam nadzieję, dowiem się, czego się spodziewać.
      A codo dziesięciu książek, tak bardzo nie chce mi się poprawiać, że zaczęłam pisać/ciągnąć dalej, pewną nieskończoną powieść :):):)

      Pozdrawiam serdecznie.

  5. O kurcze Kasia! Ciekawa jestem tej twojej książki! Weź ją wreszcie gdzieś wydaj! Próbuj u inego wydawcy. Każdy ma swoje zdanie!

    1. Ada,

      Na takie słowa to czeka chyba każdy autor. Mam nadzieję, że któryś z wydawców tu wchodzi. Zobaczy i wyda Kochanka. Dostanie ode mnie w pakiecie Seryjnego.
      Ściskam Cię mocno.
      Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *