Stusłówka

Na portalu http://szortal.com/ odkryłam dział „Stusłówka”. Fakt, że można opisać historię w tak niewielu słowach, zrobił na mnie wrażenie.

Musiałam spróbować. Rano zaczęłam pisać wprawki. Po drastycznych cięciach udało mi się ograniczyć opowieść do minimum, ale nie byłam zadowolona. Wieczorem powstał nowy tekst. Życie pisze najlepsze scenariusze:

„Jechał z naprzeciwka. Prędkość przekraczała setkę. Nacisnęłam klakson. Brak reakcji. Zjechałam na krawężnik. Znów klakson. Tor jazdy zmienił się w slalom. Hamował.

Pisk opon. Lusterka musnęły się. Zatrzymał. Odkręciłam szybę, zmusiłam go do tego samego.

– Ograniczenie do dziesięciu kilometrów! Nie widzisz, skurw… – urwałam. Miałam świadka.

Gęba zbordowiała. Zapijaczone oczka błądziły. Drżał na całym ciele.

Wybuchnęłam śmiechem.

– Dlaczego się śmiejesz, mamo?

– Tak odpływa stres – wyjaśniłam.

– Skąd stres?

Po raz pierwszy zignorowałam pytanie córki. Rozpięłam kurtkę. Zwietrzała adrenalina cuchnie.”

Zastanawiam się czy nie pójść tym tropem i nie przyciąć „nieco” seryjnego fotografa…może jutro? Dzisiaj odreagowuję wczorajsze wydarzenie.

Do napisania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *