Posłałam rubinową do wydawnictw.

12-12-20-100

Na razie do trzech, tych którym wystarczyła powieść w wersji elektronicznej.

I choć szansa na to, że moja powieść zostanie wydana wynosi pół na pół, to i tak pomyślałam z przekąsem, że Ci którzy potrzebują papierowej wersji, będą sobie musieli poczekać.

Prawda jest taka, że mam pietra. Przed oczami mroczki, serce tłucze mi się w piersi, a ręce drżą. Nikt nie odesłał choćby potwierdzenia, że otrzymał mój email. W dodatku oczekiwanie może trwać do trzech miesięcy, a zważywszy na okres Świąteczny nawet dłużej. Chociaż żaden z wydawców nie informuje, że zamierza mnie w ogóle wtajemniczyć o ile decyzja będzie odmowna.

Pozostaje więc czekanie. Nie wiem czy w tym stanie ducha jestem w stanie pracować nad ciągiem dalszym seryjnego. O ironio ratują mnie właśnie Święta. To już za parę dni, dobrze, że w domu bałagan, a lodówka pusta. Będę miała czym wypełnić czas. Chociaż przez tych kilka dni.

 Zdrowych i pogodnych Świąt! I niech wena będzie z Tobą!

Kasia Sikora

9 myśli nt. „Posłałam rubinową do wydawnictw.”

    1. Mamo,
      Dziękuję. Mam nadzieję, że tak się stanie.
      W ramach odprężenia, machnęłyśmy właśnie z Natalką opowiadanie. Pełne grozy. Mała zaśmiewała się do łez, gdy jej pomysły pojawiały się na ekranie komputera. Mi też humor się nieco poprawił.
      Dobrej nocy

  1. Kasia,

    świetna rzecz. Bardzo się cieszę, że ją wreszcie gdzieś posłałaś. Poszukaj jeszcze innych wydawnictw, które apcektują pliki elektroniczne. Nie ograniczaj się.

    Niestety z doświadczenia wiem, że jakakolwiek odpowiedź z wydawnictwa jest rzadkością, więc, jak by co, nie przemuj się, bo każdy przez to przechodzi. Pisz dalej, a o Rubinowej już zapomnij. Niech Cię nie ogranicza w pisaniu następnej powieści i w ogólnym rozwoju pisarskim. Pomyśl tylko, że jak wydawnictwo się odzwie, to dopiero będziesz miała z nią znów roboty 🙂

    Miłych świąt!

    1. Kasiu,

      Dziękuję za wsparcie. Święta racja, muszę dokończyć seryjnego. Właśnie wynotowuje czego brakuje mi w scenach z każdym z bohaterów z osobna. Mam do domknięcia kilka wątków. Pracy w brud. A teraz jeszcze uświadomiłaś mi, że jak ktoś zechce opublikować rubinowa, będzie jej więcej. Dobra myśli, przynajmniej na jakiś czas ukoi moje nerwy.
      Wieczorem poszukam więcej wydawnictw (właśnie odparowywałam farsz na uszka i rozmyślałam, co dalej z rubinową). Ale koniec już tego zadręczania się, musi być dobrze!

      Cudnego świętowania!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *