Napisałam powieść.

Moje marzenia spełniły się. Czekałam z tym pisaniem dwadzieścia jeden lat, a gdy wreszcie usiadłam przed monitorem i wklepałam pierwsze, jak radzą teoretycy „porywające zdanie”, coś pękło i słowa popłynęły ze mnie jak woda w rwącym, górskim strumieniu.

Cokolwiek się miało stać, gdy siedziałam nad klawiaturą, nieprzytomna ze zmęczenia, ale szczęśliwa, wiedziałam, że już nic mnie nie zatrzyma, skończę tę powieść i zrealizuję marzenia.

Pisało się szybko, jak już mówiłam, bo dostałam słowotoku. Zaczęłam 30 października 2010 roku, a skończyłam 8 maja 2011. I po pół roku postawiłam ostatnią kropkę.

Łzy szczęścia kapały mi na dłonie, gdy pisałam to tajemne słowo – „Koniec” i te łzy nie wysychały dopóki nie poinformowałam całego mojego świata, że napisałam powieść, że nosi tytuł „Rubinowa twierdza”, i że moje marzenia się ziściły.

Jak bardzo się wtedy myliłam i jak wiele jeszcze dzieliło mnie od spełnienia marzeń, opowiem w najbliższym wpisie.

A co z Tobą, wciąż marzysz? Czy zaczęłaś już pisać? Opowiedz o tym w komentarzach.

3 myśli nt. „Napisałam powieść.”

  1. Pani Katarzyno, proszę o radę.
    Napisałam powieść. Chciałabym po kawałeczku zamieszczać ją w necie. Nie wiem, jak się do tego zabrać z sensem. Jest możliwość „zablogowania się” na różnych stronach z blogami, ale ja nie chcę swojego w staroświecki sposób pisanego dziennika zamieniać na wirtualny, zaś umieszczenie tam powieści jest chyba ryzykowne, bo zapewne utonie tam ona w netowym morzu, pomijając już fakt, że na tych blogach trafiałam głównie na jakieś próbki pisarskie małolatów… Głupio byłoby starszej pani rywalizować z nimi… 😉
    Jeszcze jedno: w przeciwieństwie do Pani – ja nie miałam odwagi pokazać mojej powieści komukolwiek. I wolałabym pozostać anonimowa.
    Proszę nie mieć mi za złe, że zamiast komentarza na temat Pani powieści zamieszczam tylko tę prośbę. Powieść chętnie przeczytam, tylko proszę mi podpowiedzieć, jak to zrobić.
    Serdecznie Panią pozdrawiam, będę wdzięczna za odpowiedź.
    Hania

    1. Pani Hanno,

      Nie mogła Pani trafić lepiej!
      Jakiś czas temu przyszło mi do głowy, żeby wykorzystać ten blog do publikowania fragmentów mojej powieści. Może i pani spodoba się pomysł blogowania?

      Ale proszę jeszcze spróbować swoich sił tutaj: http://www.weryfikatorium.pl/forum/ . Może się pani tam zalogować anonimowo i zamieszczać kolejne fragmenty, a nawet znaleźć chętnych, którzy z przyjemnością przeczytają Pani powieść w całości. Może coś jeszcze podpowiedzą? Kto wie…

      Ja zalogowałam się na Weryfikatorium dopiero miesiąc temu. I od razu ucieszyło mnie ciepłe przyjęcie. Nie wspomnę już o tym, że polecono mi listę wydawców, których mógłby zainteresować mój kryminał.

      Trzymam kciuki i gorąco pozdrawiam.

      PS. Cokolwiek Pani postanowi, proszę pisać tutaj, albo na mój adres.

  2. Dzięki za odpowiedź! I za link – przeczytałam ten fragment o fotografie „konusie”, dobry!
    Popieram pomysł, by zamieszczała Pani fragmenty swojej powieści na blogu.
    Reszta – w mailu.
    Hania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *