Jak zepsuć opowiadanie i odstręczyć czytelników.

2014-01-15 14.30.59

„Hotel pod skałą śmierci” to pierwszy tekst, który posłałam na konkurs na opowiadanie romansowe.

Nigdy wcześniej nie pisałam romansów, więc zupełnie nie wiedziałam jak się za to zabrać. Poleciałam więc harlequinem, dowaliłam „Małym księciem”, bo to pierwsza rzecz, która skojarzyła mi się z miłością, po czym dobiłam pierwszym akapitem: ” – Spójrz, skały wyglądają jak zrzucone z kosmosu kamienne fallusy zwieńczone czapami śniegowej spermy, {…} – wyrecytował Mark.”

Prawda, że mocne? 😉

Teoria mówi, że pierwsze zdanie powinno wstrząsnąć. Tyle że w tym przypadku większość czytelników zgodnie stwierdziła, że to pierwsze zdanie odstręczyło ją od lektury.

Byli i tacy, którzy przebrnęli przez zniesmaczający akapit. Ci nieliczni uznali, że resztą tekstu nadrobiłam początkowe wpadki;)

Tylko że ja nie chciałam „nadrabiać”. Pragnęłam napisać tekst, który zmieni oblicze świata! 😉

Zapraszam do lektury i komentarzy: Hotel pod skałą śmierci

Do napisania.
Kasia

PS. Pozbyłam się pierwszego zdania i wygładziłam opowiadanie zanim odważyłam się Ci je pokazać.
PPS. Widać jurorom tekst spodobał się bardziej niż czytelnikom, bo dostałam za niego szafirowe pióro:):):)

2 myśli nt. „Jak zepsuć opowiadanie i odstręczyć czytelników.”

    1. Kasiu,

      Było wspaniale! W życiu tak organicznie nie odebrałam, żadnego tekstu. A ten był mój!;)

      Oj,wspominam z łezką w oku i mam nadzieję, że wkrótce znów przydarzy się okazja się, żeby się spotkać:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *