Jak napisać „święty” tekst?

 

Na blogO czym myślisz, pyta mnie Facebook, jakby wyczuł, że w istocie mam rozterkę. 

Powinnam się zabrać, za tekst, który obiecałam księdzu na temat komunii mojej córki, ale nic nie przychodzi mi do głowy. Przypomniałam sobie własną komunię. To w ramach inspiracji.

Zaraz po mszy wróciliśmy do domu. W oczekiwaniu na późne śniadanie, czy też wczesny obiad, dziewięcioletnia Kasia dorwała się do pudła czekoladek, które tata schował wysoko na komodzie. Jednak przed małą Kasią niczego nie dało się ukryć.

Wspięła się na taboret, potem mebel i złapała za garść miniaturowych beczułek w złotkach.

Przy obiedzie mała Kasia wyznała mamie „czuję się jak w bajce”. Dokładnie to pamięta, w odróżnieniu od ciągu dalszego, który zatarł się w odmęcie wspomnień;)

Kolejna klatka z przeszłości dotyczy godziny szesnastej, może siedemnastej.
Tym razem znów odstrojona na popołudniową mszę Kasia wyznaje: – Mamo, boli mnie w głowie każdy krok, a język przykleił się do podniebienia.

Do napisania.

P.S. Akcja toczyła się dawno temu, w czasach reglamentacji i pustki w sklepach, pomijając ocet, którymi zastawione były półki. To była pierwsza prawdziwa czekolada, którą w swoim życiu, nie bez przyjemności, wrąbała mała Kasia:)

P.P.S. Sama nie wiem, może jednak nie wspominać o pierwszym kacu gigancie w tekście dla Polskiego Ogniska w Genewie? Co mi radzisz?

2 myśli nt. „Jak napisać „święty” tekst?”

  1. Danka,

    Dziękujemy! 🙂 Odstroiłyśmy się wczoraj ponownie, bo dziadkowie uświadomili sobie, że nie mamy takiego zdjęcia. Teraz już mamy. W tle nasza jedyna jabłonka. Przycięłam w styczniu o połowę, ale znów się rozrosła i zacienia pół ogrodu;)

    Miłego dnia, kochana.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *