Do trzech razy sztuka.

2014-11-03 16.31.52

Od kilku dni znów piszę trzecią powieść.

Narzuciłam sobie takie tempo, że mam już pierwszy draft pierwszego aktu i jak na ten etap całkiem nieźle dopracowaną pierwszą scenę. Przed chwilą skończyłam ją poprawiać.

Myślę nawet, w swojej próżności, że gdyby przeczytał ją teraz jakiś krytyk, być może pochwaliłby mnie za „niezły dobór detali”;)

A prawdę mówiąc, jestem tak naładowana teorią na temat pisania, że samo pisanie przychodzi niemal automatycznie i bezwiednie.
Może to jest metoda?

Tylko co jeżeli wreszcie wiedza ułoży się pod moją czaszką, a ja znowu zostanę sam na sam z pisaniem. Czy wciąż będzie tak łatwo;)

No nic, przestaję zastanawiać się nad odległą przyszłością. Grunt, że robota posuwa się do przodu:)

Do napisania
Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *