Dlaczego ta korekta tak długo trwa?

Dziś po raz kolejny padło to nieśmiertelne pytanie.

Ja chciałabym szybko, tymczasem moja Redaktor prosi i błaga, żebym robiła to powoli. Tłumaczy, że tylko taki sposób postępowania przysłuży się książce. Mówi, że po ostatecznej korekcie nie wolno mi będzie zmienić zdania, ani nawet dopisać słowa.

Przejęłam się, wzięłam sobie do serca tę ostateczność. Co prawda, miało być ostatecznie jakiś miesiąc temu i na to byłam przygotowana. Spójrzmy prawdzie w oczy – jeszcze cztery tygodnie temu oddałabym wszystko, żeby móc zakończyć poprawianie pierwszej powieści i zabrać się na dobre za pisania następnej.

Jednak w obliczu nacisków z zewnątrz, nie tych płynących z głębi mojego serca, wpadłam w panikę. Jeżeli faktycznie nie wolno mi już będzie nic zmienić, to muszę dopracować powieść do perfekcji. Już tak niewiele zostało do przejrzenia. A im bliżej tym dalej.

Pozdrawiam

Kasia Sikora

 

2 myśli nt. „Dlaczego ta korekta tak długo trwa?”

  1. Cześć Kasiu,

    tu Kasia z goldenline. Śledzę również Twojego bloga, bo jestem bardzo ciekawa, jak Ci idzie Rubinowa. Widzę, że coś przegapiłam, bo nie wiedziałam, że powieść już trafiła do redakcji. Nie pochwaliłaś się? Czy ja nie zauważyłam? Znaczy, że zostaniesz wydana?? Super! Opowiadaja szczegóły!

    1. Witaj, Kasiu,

      Nie, niczego nie przegapiłaś. Zamierzam sama wydać tę książkę, na razie we fragmentach. Opublikuję ją na blogu.

      Nigdy nie zebrałam się na odwagę, żeby posłać tę moją pierwszą powieść do wydawców. Może potrzebuję czasu, żeby do tego dojrzeć? Może wystarczy pochlebna opinia kilku czytelników? Nie wiem.
      Na razie koryguję ją pod bacznym okiem osobistej, nie wydawniczej, redaktorki. Siedzę więc i poprawiam, bo chciałabym szybko, ale co rusz wyskakują jakieś kwiatki.
      O dzisiaj na przykład okazało się, że zmusiłam mojego oklapniętego bohatera do przepłynięcia dystansu dziesięciu kilometrów. Jak nic bidul by się utopił i zakończenie trafiłby szlag. Nie wiedziałam też, że kokaina działa pobudzająco, a ja chciałam nią uśpić:D

      Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *