Czy Ty też płaczesz?

13-02-19-235

Nie pytam o wzruszające filmy, książki, czy muzykę ani o momenty, kiedy z bólu łzy cisną się do oczu. Pytam o Twoje pisanie. Czy w czasie pisania przygnębiającej czy wzruszającej sceny łzy nie ściekają na klawiaturę i nie pociągasz nosem.

Właśnie opowiadałam mężowi pewną straszną historię z oblężenia Leningradu, nie chcę jej zdradzić, bo właduję ją w powieść, ale efekt był taki, że się popłakałam.

Mąż spojrzał na mnie z politowaniem i zapytał czy jak teraz „tak” będę pisać, a ja po zastanowieniu doszłam do wniosku, że ja TAK wszystko piszę.

Jeżeli jakaś scena mnie nie bawi, nie rozbawi czytelnika, a jeżeli się nie spłaczę jak bóbr, nie powalę emocją.

Czy to jest normalne? Czy Ty też tak masz?

Do napisania.
Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *