Antyapokalipsa

IMG_20160521_180003553

Wciąż pracuję nad dramatem komediowym, choć wątpię, że zdążę wyrobić się na konkurs. Termin upływa trzydziestego czerwca.

Piszę zrywami. Ciągiem się nie da. Zapisywanie kto i co powiedział pochłania masę czasu i energii. Mogłabym pominąć te adnotacje, ale boję się, że przy ostatecznej korekcie dostanę oczopląsu i już się nie połapię, która kwestia do kogo należy.

Wymyśliłam sobie antyapokalipsę. Moja bohaterka wymyśla zdrową dietę. Najpierw stosuje ją rodzina kucharki, potem wieść o diecie rozprzestrzenia po dzielnicy, mieście, kraju i wreszcie obiega cały świat. Koncerny farmaceutyczne i ubezpieczalnie bankrutują… Historia zatacza krąg.

Jeszcze nie wymyśliłam, co zrobić z elektrowniami i czy nie cofnąć się do  epoki kamienia łupanego, ale już wiem jak ubić masło migdałowe w maselnicy.

Uwaga, migdały w trakcie obróbki bardzo się nagrzewają;)

Trzymaj, proszę, kciuki, może się wyrobię.

Co powiesz na karmelki bez mleka, masła i cukru? Jeżeli masz w zanadrzu jakieś sprawdzone przepisy na zdrowe jedzonko, proszę o podpowiedzi.

Do napisania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *