Już się tłumaczę

Dostałam dzisiaj upomnienie od przyjaciółki po piórze za to, że tak szkaradnie zaniedbałam mój blog, ale nade wszystko Ciebie mój wierny czytelniku.

Przyznam, że zrobiło mi się wstyd, dlatego już się się tłumaczę.

Po raz kolejny postanowiłam poprawić powieść „Kochanek żywy i martwy” stał się już zupełnie czym innym niż planowałam. Poprawiłam tę powieść ze specjalistą. Głównie zależało mi na tym, żeby się nauczyć pisania, dopiero w drugiej kolejności na tym wielokrotnie przeżutym dziele.

Wreszcie zaczynam zbierać plony, więc pewnie to poprawianie czegoś mnie jednak nauczyło 😉

Moje trzy krótkie opowiadania pojawiły się w maju na portalu Szortal, a opowiadanie Klinika, podrasowane, prawdopodobnie ukaże się w lipcowym Fabularie. Stuprocentowego potwierdzenia jeszcze nie mam, ale mam być dobrej myśli, choć teksty wcześniej zamówione przez wydawnictwo mają priorytet.

Posłałam Kochanka do kilku wydawnictw, się zobaczy 🙂

Napisałam dwa opowiadania na kafkowski konkurs Magazynu Histeria i jeszcze jedno opowiadanie na Fantazmaty, znów konkurs.

Ponadto wraz z końcem roku szkolnego nadszedł czas na żegnanie się na okres wakacji ze wszystkimi tymi, z którymi pożegnać się wypada ;).

Dlatego zaciskając zęby napiekłam frykasów na osiem szwedzkich stołów, wzięłam udział w sześciu koncertach, byłam na dwóch spektaklach teatralnych, odebrałam z obozu szkolnego dziecko, na szczęście z nogą lekko tylko skręconą, a od jutra pakuję walizy.

Jedziemy do Japonii.

Czuję, że tam wydarzy się akcja czegoś, o czym się filozofom nie śniło 😉

Życzę Ci wspaniałych wakacji!

Do napisania już wkrótce.