Bilans ostatnich dni

Trzy stusłówka o Warszawie, w których niewiele jest o tym mieście i rzecz mogłaby się właściwie dziać na Marsie.
Dwa opowiadania na konkurs komedia, niestety żadne z nich nie rozśmiesza wprost. Jedynie wnikliwa analiza dokonana przez czytelniczkę o nadzwyczajnie dociekliwej naturze, w dodatku czytelniczkę obdarzoną ponadprzeciętnym IQ, potwierdziła, że tekst ma charakter humorystyczny. Super! Jednak przepony nie zrywa. Smuteczek! ;( 
Dzisiaj na znak żłoby nad pogrzebanym poczuciem humoru kupiłam sobie czarną sukienkę.
Następnie zasiadłam do poprawiania powieści. Scena ma w zamyśle być tragiczna. Idę z trendem, skoro taki mam nastrój zamierzam go użyć.
Jak mi się to znów przewróci i wyjdzie komedia, to ubiorę się w tę sukienkę i na znak protestu dostanę zapalenia płuc. Ziąb u nas dzisiaj jak w psiarni.
Do napisania