Poprawianie powieści, ciąg dalszy

2016-02-12 15.52.25

– Nikt nie wie kto to jest broker. Myślisz, że faceci uciekliby z pubu, gdyby podeszła do nich kobieta?

– Tak, bo ona papla bzdury, żeby ich stamtąd przepędzić. – Nie wytrzymałam.

– To dlaczego to nie jest tam napisane? – Tym razem mąż zerwał się z kanapy, włos rozwiany, wzrok błędny.

– Dlaczego przy Timie Robbinsie dałeś znak zapytania?

– Kto to jest Tim Robbins?

– Aktor! Piękny i przystojny, ten ze Skazanych na Shawshank, mąż Susan Sarandon…

– Niech on będzie podobny do… Toma Hanksa!

– Żartujesz?! Powtarzasz, że Tom ma mimikę debila! Dżizas, do czego do zmierza… Idę!

– Dokąd idziesz?!

– Poprawiać!

– Co będziesz poprawiać?

Stanęłam jak wryta, teraz ja musiałam wyglądać jak Tom Hanks w roli Foresta Gumpa, byłam wykończona. Mąż chce pomóc, a każda dyskusja na temat poprawek kończy się awanturą.

– Będę poprawić – powtórzyłam.

– Napisz to od nowa?

– Co?!

– Chcę zobaczyć tę opowieść, streszczenie, na góra dwudziestu stronach. Mogę przeczytać powieść jeszcze raz, ale już trzeci raz nie będę. Rozumiesz?

– Nikt cię nie prosił… sam chciałeś…

– Dlatego trzeba to poprawić! Kasiuniu, przepraszam, nie chciałem.

– Za co przepraszasz?

– Bo masz taka minę jakbyś miała się zaraz popłakać.

– Po co mam to znowu streszczać?

– Bo nie wiesz, o czym jest ta opowieść, tego jest dużo, zrób sobie streszczenie!

Spojrzałam przez okno, śnieg sypał niemiłosiernie, jeszcze kilka godzin, a uwięzi nas w naszej dolince. Już rano z trudem podjechałam autem pod górę. Nagle przyszło olśnienie.

– Chodzi o to, żeby od razu powiedzieć kim ona jest, co przeżyła i skąd wzięła się u niej nadzwyczajna intuicja! W scenie z klubu go-go ta dziewczyna pomoże jej, bo… bo… ona też jest inna i wyczuje swego…

– Pisz, nie gadaj.

No to usiadłam i napisałam, siedem stron. Stworzyłam nowy plan powieści, już nie streszczenie tego, co mi wyszło, ale konkretny schemat tego, co chcę otrzymać.

Do napisania.

Plan scenariusza wg Blakea Snydera

2016-02-11 17.15.31

Przy rozplanowywaniu powieści stosuję się do porad Blakea Snydera. 

Wiem, że powinnam uważać, powieść i scenariusz to nie jest to samo, ale przynajmniej mam schemat, a to już więcej niż połowa sukcesu przy tworzeniu planu. No i jak dotąd nie trafiłam na lepsze narzędzie.

Dlatego będę wdzięczna za każdą podpowiedź.

A oto schemat Blakea Snydera (większość uwag, to moje swobodne interpretacje porad mistrza). Jeżeli chcesz wgłębić się w szczegóły oparte na scenariuszowych przykładach, polecam lekturę poradnika „Save the Cat”.

 

ACT I (TEZA)

OPENING IMAGE

W tym momencie czytelnik dowiaduje się o czym jest powieść i poznaje bohatera.

THEME STATED

Uważaj o czym marzysz! Główny bohater jeszcze tego nie wie, ale będzie to miało wpływ na jego dalsze losy.

SET UP

Przykuć uwagę czytelnika, przedstawić postacie z części A opowieści. Pokazać przykłady dlaczego bohater będzie musiał się zmienić, żeby wygrać.

CATALYST

Wcześniej pokazaliśmy jak wygląda świat bohatera, teraz trzeba ten świat zmienić.

DEBATE

W normalnym życiu wiemy, jak postąpić, gdy otrzymamy wiadomość o nieszczęściu. Nasz bohater przez kilkanaście stron musi potrwać w zawieszeniu. Kiedy już podejmie decyzję, przechodzimy do aktu drugiego.

ACT II

BREAK INTO TWO

Opuszczamy poprzedni świat (tezę), świat staje na głowie. To jest antyteza. To nie przypadki zmuszają bohatera do działania, on sam musi podjąć decyzję.

B STORY

Opuszczamy historię A. Pogadajmy o czymś innym, poznajmy kogoś nowego. To ta postać pozwoli przejść bohaterowi z aktu drugiego do trzeciego.

FUN AND GAMES

Tu nie musimy martwić się o to, co będzie dalej. Dopiero w połowie aktu drugiego wzrośnie stawka, na razie luzik. To serce opowieści. Materiał na zajawkę.

MIDPOINT

Koniec zabawy. Wracamy do opowieści. Bohater pojmuje, że odniósł fałszywe zwycięstwo, lub porażkę (jeżeli to zwycięstwo, to w kolejnym puncie, ALL IS LOST, bohater odniesie porażkę).

BAD GUYS CLOSE IN

Wróg się przegrupowuje. Bohater nie ma się do kogo zwrócić o pomoc.

ALL IS LOST

Nie ma nadziei. „Mentor” ginie, a bohater odrywa, że ma to coś w sobie. Wchodzimy w syntezę, nowy świat nowe życie…

DARK NIGHT OF THE SOUL

Co czuje bohater kiedy ziemia zawaliła mu się pod nogami? Bohater nie wie jak zareagować.

BREAK INTO THREE

Pojawia się rozwiązanie, najczęściej dzięki postaciom ze historii B. Bohaterowie A i B spotykają się, aby wprowadzić w życie plan.

FINAL

Nauka zostaje wprowadzona w życie. Bohater nie tylko zwycięża, ale i zmienia świat.

FINAL IMAGE

Przeciwieństwo sceny otwarcia, dowód na to, żr w bohaterze dokonała się przemiana.

Do napisania.

Nowy plan powieści

2016-02-08 14.34.40

Pierwszy beta reader dowiódł mi, że nie jestem w stanie zapamiętać szczegółów z sześćdziesięciu czterech scen.

Ale zanim mi to wytknął, powiedział coś, czego nigdy nie zapomnę. Pierwsza część jest GENIALNA! Piętnaście razy upewniłam się, czy aby na pewno pamięta, co oznacza to słowo, w końcu poddałam się i czekałam na ciąg dalszy komentarza.

Niestety, druga połowa jest „porąbana”. Wiedziałam, że zanosi się na cios, ale zmusiłam się, żeby przygryźć wargi i nie ryknąć płaczem.

– To tę drugą część uważałam za świetną, pierwsza miała tylko stanowić zapowiedź katastrofy…

– Ta pierwsza część właśnie nie zapowiada tej drugiej. W dodatku odnoszę wrażenie, że od połowy bohaterowie jak czegoś potrzebują, to to dostają! – grzmiał beta reader.

Tym razem odwróciłam wzrok, robiłam notatki, żeby nie patrzeć i nie widzieć, ale słyszeć, bo to ważne. Postanowiłam wysłuchać uwag do końca, zanim po policzkach spłynął łzy. Pięć miesięcy pisarskiego maratonu w szalonym tempie nadszarpnęło moją psychikę. Powtarzałam sobie, że przecież nie mnie krytykował, tylko moje dzieło. Musiałam się odciąć i po części mi się to udało, choć przez cały wieczór chodziłam jak struta.

Następnego dnia postanowiłam wrócić do powieści, wyprosić artystę i zatrudnić księgowego, który pomoże mi uporządkować chaos.

Pracowicie upłynął tydzień, dzisiaj nad ranem skończyłam streszczanie scen. Wieczorem zasiądę do sporządzenia nowego planu.

Planu, którego będę się trzymać do końca i bezwzględnie, aż nie uprzątnę bałaganu.

Do napisania.

Beta reader przeczytał Kochanka

2015-12-30 15.27.02

Mąż przeczytał Kochanka.

Oświadczył, że pierwsza połowa nie przystaje do drugiej;(

Szybciutko wycofałam powieść od reszty beta readerów, żeby nie marnować ich czasu.

Muszę przenicować tę powieść, zakotwiczyć istotne dla części drugiej szczegóły w części pierwszej i lepiej przemyśleć motywację bohaterki.

Jednak na dobry początek wypisuję sobie króciutkie streszczenia scen, żeby się w tym znów nie pogubić.

Mimo że upierałam się, że jest inaczej. Prawdą jest, że nie potrafię zapamiętać szczegółów z sześćdziesięciu czterech scen. ;(

Posypało się pierze, ale znów się czegoś nauczyłam. Zapisuję sobie na korkowej tablicy:

Zrób plan i nanoś na niego każdą zmianę w powieści, inaczej utoniesz!

Do napisania.