Zysk nie wyda mojej powieści

15-08-29-130

Okropnie ciężko zrobiło mi się na duszy, oczy zaszły łzami, odłożyłam pisanie na za kilka godzin, może do jutra, jak już przełknę tę łyżkę dziegciu i wrócę do siebie.

List z odmową przeczytałam dwa razy. Króciutki:

Szanowna Pani,

Uprzejmie informuję, iż nasz zespół recenzyjny zapoznał się z przesłaną przez Panią propozycją wydawniczą. Niestety, nie jesteśmy zainteresowani jej wydaniem, niemniej bardzo dziękujemy za przesłanie jej do naszego Wydawnictwa.

Gorąco pozdrawiam i życzę dalszej, owocnej pracy twórczej,”

 

Dopiero po kilku chwilach zdałam sobie sprawę, że nie ma w nim informacji, którą z moich powieści wydawca odrzucił.

Na jedną krótką chwilkę serce przestało bić. Jest nadzieja, że odrzucili Rubinową, w sprawie tej powieści nigdy nie dostałam od Zysku odpowiedzi, ale jeżeli odrzucili Seryjnego?!

Zamiast się bić z myślami, napisałam do wydawnictwa krótki mail z prośbą o informację, która to powieść podpadła.

Ale wciąż nie dostałam odpowiedzi! Siedzę, czekam, klikam na skrzynce odbiorczej w guzik „odśwież” i czuję, że zaraz ryknę płaczem. Cholera, nie zaraz tylko już!

Do napisania.

P.S. Już wiem, przed chwilką odpisali, nie wydadzą Seryjnego:(