Seryjny fotograf poszedł do wydawców.

13-09-22-188Dzisiaj wysłałam „Seryjnego fotografa” do wydawców. Na razie dwóch. Teraz drżę targana emocjami.

Z jednej strony zawsze mogłabym jeszcze coś poprawić, choć przed ponownym wciśnięciem guzika „send” nie wydawało mi się to możliwe, z drugiej czuję ulgę.

Mam to na chwilę z głowy.

Na chwilę, bo zamierzam odczekać jakiś czas, zanim poślę tę powieść kolejnym wydawcom. Może do tego czasu znów najdzie mnie chęć, żeby „pogrzebać” w Seryjnym…

Wszystko przede mną.

Najgorsze jest czekanie na odpowiedź. Jak mam to przetrwać?

Do napisania.

Katarzyna Sikora